Koszt magazynu bardzo rzadko wynika wyłącznie z czynszu, energii czy liczby pracowników. W praktyce ogromna część strat powstaje wewnątrz hali, w układzie regałów, szerokości alejek, sposobie składowania, liczbie niepotrzebnych przejazdów i źle zaprojektowanych strefach operacyjnych. To właśnie dlatego magazyn, który pozornie działa poprawnie, może każdego dnia generować nadmiarowe koszty.
Najczęściej problem nie zaczyna się od spektakularnej awarii, lecz od drobnych sygnałów. Operatorzy jeżdżą dłużej niż powinni, kompletacja spowalnia, strefa przyjęć okresowo się blokuje, a wolna kubatura pod stropem pozostaje niewykorzystana. Z czasem firma dokupuje kolejne lokalizacje zewnętrzne, zwiększa zatrudnienie lub godzi się na niższą wydajność, chociaż źródłem kłopotów bywa po prostu nieoptymalny system składowania.
W GRUPA RTC regularnie spotykamy się z sytuacją, w której klient szuka dodatkowej powierzchni, a po analizie okazuje się, że większy potencjał tkwi w przebudowie istniejącego magazynu. Dobrze dobrane regały magazynowe, właściwy układ komunikacji i dopasowanie systemu do charakteru asortymentu potrafią znacząco poprawić pojemność oraz organizację pracy, bez pochopnej rozbudowy obiektu.
Poniżej pokazujemy 5 sygnałów, że obecny układ magazynu kosztuje firmę za dużo, jakie są ich przyczyny oraz co warto przeanalizować, zanim problem przełoży się na realne straty operacyjne.
1. Brakuje miejsca, mimo że magazyn nie jest rzeczywiście wypełniony
To jeden z najczęstszych sygnałów, że magazyn działa poniżej swojego potencjału. Na poziomie posadzki widać brak wolnych lokalizacji, ale po spojrzeniu w górę okazuje się, że znacząca część wysokości hali pozostaje niewykorzystana. W praktyce oznacza to, że firma płaci za kubaturę, której nie zamienia na pojemność magazynu.
Przyczyn może być kilka. Czasem problemem są zbyt niskie konstrukcje, czasem niedopasowany system regałowy, a czasem błędnie przyjęte szerokości alejek względem używanych wózków. Bywa też, że magazyn rozwijał się etapami i dokładano kolejne ciągi regałów bez całościowej analizy przepływu towaru. Efekt jest przewidywalny: rośnie liczba miejsc odkładczych tymczasowych, pojawia się składowanie poza lokalizacjami i spada bezpieczeństwo pracy.
W takiej sytuacji warto przeanalizować:
- wysokość składowania względem rzeczywistej wysokości hali,
- rodzaj jednostek ładunkowych i ich rotację,
- udział towarów szybko i wolno rotujących,
- liczbę indeksów SKU oraz wymaganą selektywność dostępu,
- czy obecne systemy składowania odpowiadają profilowi zapasu.
Nie każdy magazyn powinien być zabudowany w taki sam sposób. Dla części operacji najlepsze będą klasyczne regały paletowe, ponieważ zapewniają bezpośredni dostęp do każdej jednostki. W innych przypadkach większy sens mogą mieć rozwiązania zagęszczające składowanie, takie jak układy wjezdne, push back, przepływowe czy mobilne. Jeżeli asortyment jest zróżnicowany, potrzebne bywa połączenie kilku technologii w jednym obiekcie.
W naszej firmie pomagamy dobrać rozwiązanie do realnych ograniczeń magazynu. Oferujemy naszym klientom regały magazynowe oraz rozwiązania pozwalające dopasować sposób składowania do charakteru magazynu i przechowywanego asortymentu. Analizujemy nie tylko samą pojemność, ale też to, czy dodatkowe miejsca paletowe nie pogorszą dostępu do towaru i wydajności operacji.
2. Operatorzy pokonują zbyt długie trasy, a kompletacja zajmuje coraz więcej czasu
Jeżeli liczba przejazdów rośnie szybciej niż wolumen operacji, magazyn prawdopodobnie jest źle zorganizowany. Koszt takiej sytuacji nie zawsze widać od razu w jednym wskaźniku, ale ujawnia się w czasie kompletacji, zużyciu sprzętu, obciążeniu personelu i przepustowości stref wydań. To typowy sygnał, że problemem jest nie tylko wyposażenie magazynu, ale cała organizacja składowania.
Błędy pojawiają się najczęściej wtedy, gdy układ magazynu nie odpowiada logice przepływu towaru. Produkty o wysokiej rotacji trafiają zbyt daleko od strefy wydań, towary przeznaczone do kompletacji drobnicowej są mieszane z zapasem paletowym, a strefa przyjęć koliduje z ruchem wózków obsługujących składowanie. W rezultacie magazyn pracuje poprawnie tylko na papierze, natomiast w codziennych operacjach tworzy zbędne kilometry i przestoje.
W dobrze zaprojektowanym obiekcie nie analizuje się samych regałów w oderwaniu od procesów. Liczy się rozmieszczenie stref przyjęć, buforów, składowania, kompletacji i wydań. Znaczenie ma również to, czy magazyn ma obsługiwać pełne palety, kartony, detale produkcyjne, dłużyce czy asortyment typowy dla ecommerce. Innego podejścia wymaga centrum dystrybucyjne z dużą liczbą SKU, a innego zakład produkcyjny z przewidywalnym przepływem materiału.
W przypadku realizowanych przez nas projektów często zaczynamy od prostego pytania: które operacje generują najwięcej ruchu i czy magazyn wspiera te operacje, czy je utrudnia. Dopiero potem dobieramy układ regałów, strefy odkładcze i rozwiązania dla transportu wewnętrznego. Często już sama zmiana lokalizacji grup asortymentowych i korekta układu ciągów komunikacyjnych daje odczuwalną poprawę.
Jeżeli magazyn obsługuje jednocześnie zapas i kompletację, pomocne może być wydzielenie różnych poziomów lub stref pracy. Regały paletowe można połączyć z niższymi poziomami pickingu, regałami półkowymi, antresolą albo osobnym obszarem kompletacyjnym. Dzięki temu pracownik nie wykonuje tych samych czynności w przestrzeni zaprojektowanej wyłącznie pod składowanie pełnych jednostek.
Potrzebujesz pomocy?
Skontaktuj się z nami! Doradzimy Ci!
tel.: +48 601 811 642
e-mail: rtc.office@rtc-regaly.com
3. Towar zalega w niewłaściwych lokalizacjach, a system regałowy nie pasuje do rotacji i asortymentu
Magazyn może być wyposażony w poprawne technicznie konstrukcje, a mimo to działać nieefektywnie. Dzieje się tak wtedy, gdy używany system regałowy nie odpowiada rzeczywistemu profilowi zapasu. Innych rozwiązań wymaga wysoka liczba indeksów i potrzeba pełnej selektywności, a innych duże partie jednorodnego towaru składowanego według LIFO lub FIFO.
Dobór systemu powinien wynikać z kilku podstawowych parametrów: masy i gabarytów jednostki ładunkowej, liczby SKU, rotacji, wymaganej dostępności, sposobu kompletacji i rodzaju urządzeń transportowych. Jeżeli którykolwiek z tych elementów przestaje odpowiadać pierwotnym założeniom, magazyn zaczyna generować koszty ukryte.
Typowe przykłady to:
- składowanie dużej liczby jednorodnych palet w regałach o wysokiej selektywności, chociaż ważniejsze jest zagęszczenie,
- próba obsługi wielu SKU w systemie, który ogranicza dostęp do pojedynczych jednostek,
- obsługa towarów dłużycowych na konstrukcjach nieprzystosowanych do ich wymiarów,
- wykorzystywanie tych samych lokalizacji do zapasu rezerwowego i bieżącej kompletacji.
Dla jednych magazynów właściwe będą regały paletowe, bo zapewniają prosty i szybki dostęp do każdej palety. Dla innych bardziej efektywne okażą się regały wjezdne, push back lub przepływowe, jeśli kluczowe jest zagęszczenie składowania albo zachowanie określonej logiki rotacji. W przypadku dłużyc, rur, profili czy płyt sensowniejszym wyborem bywają regały wspornikowe. Z kolei przy dużym udziale kompletacji ręcznej potrzebne bywa połączenie systemów paletowych z półkowymi lub z antresolą.
W GRUPA RTC projektujemy magazyny z uwzględnieniem rzeczywistej operacji, a nie wyłącznie dostępnej powierzchni. Pomagamy dobrać system regałowy do rodzaju działalności, niezależnie od tego, czy chodzi o przemysł, logistykę, produkcję, handel czy ecommerce. Tylko wtedy optymalizacja przestrzeni magazynowej przekłada się na niższy koszt operacyjny, a nie na dodatkowe komplikacje.
4. Coraz częściej dochodzi do kolizji, uszkodzeń i prowizorycznych przeróbek
Jeżeli regały są regularnie uderzane przez wózki, a słupy, belki i osprzęt noszą ślady eksploatacji, problem nie jest wyłącznie techniczny. To także sygnał finansowy. Każda kolizja oznacza ryzyko przestoju, konieczność interwencji serwisowej, możliwe ograniczenie dostępności lokalizacji i wzrost zagrożenia dla pracowników oraz towaru.
Bardzo często źródło takich sytuacji tkwi w złym dopasowaniu układu hali do sposobu obsługi. Zbyt ciasne alejki, niewłaściwy promień manewrowania, słabe oznakowanie, brak ochrony naroży i odbojnic, a także chaotyczne dokładanie elementów do istniejącej zabudowy prowadzą do przeciążeń i błędów eksploatacyjnych. Koszt pojawia się nie tylko w naprawach. Pojawia się także w utraconej wydajności i rosnącym ryzyku awarii.
Bezpieczeństwo regałów nie powinno być traktowane jako temat poboczny. Konstrukcja magazynowa musi być zgodna z założonym obciążeniem i sposobem użytkowania. Samodzielne modyfikacje, wymiana elementów bez weryfikacji parametrów albo przenoszenie belek tylko dlatego, że w danym momencie tak jest wygodniej, mogą powodować poważne konsekwencje eksploatacyjne.
W praktyce warto zwrócić uwagę na kilka sygnałów ostrzegawczych:
- stale powtarzające się uderzenia w tych samych miejscach,
- lokalizacje wyłączane z użytkowania z powodu uszkodzeń,
- składowanie towaru poza wyznaczonymi miejscami,
- brak aktualnych oznaczeń obciążeń i czytelnego układu lokalizacji,
- trudności w manewrowaniu wynikające z błędnie przyjętych szerokości alejek.
W naszej firmie wspieramy klientów nie tylko w doborze nowych konstrukcji, ale również w obszarze serwisu i przeglądów, modernizacji oraz oceny istniejących układów. Często dopiero po analizie uszkodzeń widać, że źródłem problemu jest nie jakość pojedynczego elementu, lecz cały układ pracy magazynu. Wtedy samo naprawianie skutków nie wystarcza, trzeba zmienić organizację przestrzeni.
5. Magazyn nie daje się skalować, a każda zmiana asortymentu lub wolumenu powoduje chaos
Układ magazynu może działać poprawnie przy aktualnym obciążeniu, ale przestaje być opłacalny, gdy firma się rozwija. To szczególnie częsty problem w ecommercu, produkcji sezonowej, logistyce kontraktowej i hurtowniach, gdzie zmienia się liczba SKU, sposób kompletacji oraz poziom zapasu. Jeżeli nawet niewielki wzrost wolumenu wymaga improwizacji, dostawiania regałów w przypadkowych miejscach albo wynajmu zewnętrznych powierzchni, oznacza to, że układ nie został przygotowany na rozwój.
Projektowanie magazynu powinno uwzględniać nie tylko bieżące potrzeby, ale też możliwość przyszłej rozbudowy lub rekonfiguracji. Dotyczy to wysokości składowania, podziału na strefy, rodzaju regałów, tras transportowych, a nawet sposobu prowadzenia instalacji. Magazyn zaprojektowany z zapasem elastyczności łatwiej dostosować do zmiany modelu operacyjnego niż obiekt, w którym każdy metr został zajęty bez planu rezerwowego.
W zależności od procesu rozwój może oznaczać potrzebę:
- zwiększenia liczby miejsc paletowych bez rozbudowy hali,
- wydzielenia stref kompletacji i pakowania,
- zmiany logiki przepływu według FIFO lub LIFO,
- wprowadzenia antresoli, zabudowy wielopoziomowej lub systemów mobilnych,
- przygotowania magazynu pod częściową automatyzację magazynową.
Automatyzacja nie rozwiązuje problemów źle zaprojektowanego układu. Jeżeli lokalizacje są nieczytelne, strefy kolidują ze sobą, a towar jest składowany bez konsekwencji, samo wdrożenie systemów informatycznych lub urządzeń wspomagających nie przyniesie oczekiwanej poprawy. Najpierw trzeba uporządkować logikę magazynu, a dopiero potem dobierać poziom automatyzacji do skali operacji.
W GRUPA RTC doradzamy także przy modernizacji istniejących obiektów. Pomagamy ocenić, czy lepszym kierunkiem będzie przebudowa układu regałów, zmiana sposobu składowania, wykorzystanie wysokości hali, wdrożenie antresoli, relokacja części stref czy przygotowanie magazynu pod rozwiązania półautomatyczne. Celem nie jest sama zmiana wyposażenia, lecz uzyskanie układu, który pozostanie efektywny również przy wzroście biznesu.
Co przeanalizować, zanim zdecydujesz się na zmianę układu magazynu
Nie każda oznaka przeciążenia magazynu oznacza konieczność całkowitej przebudowy. Czasem wystarcza korekta rozmieszczenia grup towarowych, czasem wymiana części ciągów na inny typ regałów, a czasem pełny projekt od nowa. Żeby podjąć właściwą decyzję, trzeba zebrać dane i spojrzeć na magazyn jako na całość.
Przed zmianą układu warto sprawdzić:
- strukturę zapasu i rotację poszczególnych grup asortymentowych,
- liczbę i rodzaj jednostek ładunkowych,
- udział pełnopaletowego składowania i kompletacji ręcznej,
- realne wykorzystanie wysokości oraz powierzchni hali,
- liczbę przejazdów i newralgiczne punkty ruchu,
- stan techniczny regałów oraz historię kolizji,
- możliwość etapowej modernizacji bez zatrzymywania całej operacji.
W przypadku realizowanych przez nas projektów to właśnie analiza operacyjna decyduje o kierunku zmian. Inaczej projektujemy magazyn dla produkcji z regularnym zasilaniem linii, inaczej dla operatora logistycznego z dużą liczbą indeksów, a jeszcze inaczej dla handlu internetowego, gdzie liczy się szybka kompletacja i sprawny przepływ przez strefę wydań. Dobór systemów magazynowych powinien zawsze wynikać z modelu pracy magazynu, a nie z przyzwyczajenia do jednego typu regałów.
Jak w GRUPA RTC pomagamy ograniczyć ukryte koszty magazynu
Jeżeli widzisz opisane wyżej sygnały, nie warto zaczynać od przypadkowego dokładania kolejnych regałów lub wynajmu dodatkowej powierzchni. Znacznie rozsądniej jest najpierw sprawdzić, czy obecny układ rzeczywiście wspiera procesy magazynowe. W GRUPA RTC oferujemy regały magazynowe i rozwiązania magazynowe dla klientów o różnych potrzebach związanych ze składowaniem. Pomagamy dobrać system do rodzaju towaru, skali operacji, dostępnej przestrzeni i planowanego rozwoju.
Projektujemy nowe układy, wspieramy klientów przy modernizacji magazynów, montażu i demontażu regałów, relokacji systemów składowania, a także przy serwisie oraz przeglądach istniejących konstrukcji. Doradzamy zarówno tam, gdzie celem jest zwiększenie pojemności magazynu, jak i tam, gdzie priorytetem jest bezpieczeństwo, skrócenie tras kompletacji albo przygotowanie obiektu pod rozwój i automatyzację.
Jeżeli obecny układ magazynu kosztuje firmę za dużo, zwykle da się wskazać konkretną przyczynę. Może nią być błędny podział stref, niedopasowany system regałowy, niewykorzystana wysokość hali, nadmierna liczba przejazdów albo ryzyko wynikające z uszkodzeń i prowizorycznych zmian. Im szybciej te obszary zostaną przeanalizowane, tym łatwiej ograniczyć koszty bez zbędnych inwestycji wykonywanych w ciemno.
Jeśli chcesz sprawdzić, czy Twój magazyn wykorzystuje swój potencjał, skontaktuj się z nami. W naszej firmie wspieramy klientów w ocenie obecnego układu, doborze regałów magazynowych oraz przygotowaniu rozwiązań dopasowanych do rzeczywistych procesów składowania i logistyki wewnętrznej.
Napisz do nas
Najczęściej zadawane pytania
Po czym najszybciej rozpoznać, że magazyn jest źle zaprojektowany?
Najczęściej widać to po rosnącej liczbie przejazdów, zatorach w strefach operacyjnych i braku miejsca przy jednoczesnym niewykorzystaniu wysokości hali. Sygnałem są też częste zmiany tymczasowe, odkładanie towaru poza lokalizacjami oraz wydłużający się czas kompletacji. Jeżeli magazyn wymaga ciągłej improwizacji, układ zwykle nie odpowiada realnym procesom.
Czy zmiana regałów zawsze oznacza pełną przebudowę magazynu?
Nie, wiele zależy od skali problemu i stanu obecnej infrastruktury. Czasem wystarcza zmiana części ciągów, wydzielenie nowych stref albo korekta logiki składowania. Pełna przebudowa jest potrzebna wtedy, gdy cały układ ogranicza pojemność, bezpieczeństwo lub przepustowość operacji.
Jak dobrać system składowania do rodzaju działalności?
Trzeba przeanalizować rodzaj towaru, jego masę i gabaryty, liczbę SKU, rotację oraz sposób pobierania. Znaczenie ma również wymagana selektywność dostępu, rodzaj wózków i planowany rozwój magazynu. Dopiero na tej podstawie można ocenić, czy lepsze będą regały paletowe, wjezdne, przepływowe, wspornikowe, mobilne lub układ mieszany.
Czy automatyzacja rozwiąże problem zbyt wysokich kosztów magazynu?
Nie zawsze, ponieważ automatyzacja działa najlepiej wtedy, gdy proces i układ magazynu są już logicznie uporządkowane. Jeśli problemem jest zła organizacja stref, niedopasowane regały albo niewłaściwy przepływ towaru, samo wdrożenie technologii nie usunie przyczyn strat. Najpierw warto uporządkować strukturę magazynu, a dopiero potem decydować o poziomie automatyzacji.
Kiedy warto zlecić przegląd lub ocenę istniejących regałów?
Warto to zrobić, gdy pojawiają się uszkodzenia, kolizje, zmienia się sposób użytkowania magazynu lub planowana jest modernizacja. Ocena jest istotna także przed demontażem, relokacją albo rozbudową istniejącej zabudowy. Dzięki temu można sprawdzić, które elementy nadają się do dalszego wykorzystania, a które wymagają wymiany lub zmiany konfiguracji.